Imieninowo w dobrym takcie...;)

 Radosławie,

każdy ma w życiu swoją partyturę.

Jedni grają ją bardzo ostrożnie,
inni improwizują,
a niektórzy po prostu
czasem nacisną nie ten klawisz
i udają, że tak właśnie miało być. 

Tobie życzę przede wszystkim
odwagi do własnej muzyki.

Niech będzie w niej
spokojny rytm dobrych dni,
lekkość w chwilach,
których nie trzeba planować,
i kilka mocniejszych akordów —
tych, które przypominają,
że naprawdę żyjemy.

Niech pojawiają się ludzie,
z którymi można stworzyć
dobrą harmonię,
bez ciągłego strojenia instrumentów.

Niech los czasem improwizuje na Twoją korzyść,
a przypadek okazuje się
całkiem dobrze napisanym scenariuszem.

Życzę Ci,
abyś miał czas na rzeczy ważne
i odwagę na te,
które jeszcze nie wiedzą,
że za chwilę staną się ważne.

A kiedy przyjdzie dzień
trochę bardziej cichy —
niech nie będzie pustą pauzą.

Niektóre z najpiękniejszych melodii
potrzebują przecież ciszy,
żeby można było naprawdę
usłyszeć ich sens.

I jeszcze jedno:

niech nigdy nie zabraknie Ci radości.

W końcu…
z takim imieniem
to byłoby wręcz muzyczne niedopatrzenie. 

Wszystkiego najlepszego, Radosławie!

Niech Twoja życiowa partytura
ma piękne nuty,
dobry rytm
i jak najwięcej momentów,
w których można powiedzieć:

„Tak… tego utworu
warto było posłuchać.”
 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga